Przejdź do treści
UdanyZwiazek.pl Panel klienta
Podryw

Czy warto zapisać się na kurs uwodzenia? Prawda o uwodzicielach i szkołach uwodzenia!

Czy warto zapisać się na kurs uwodzenia? Prawda o uwodzicielach i szkołach uwodzenia!

Kursy uwodzenia kuszą wielu mężczyzn słodką obietnicą niezwykłego powodzenia u kobiet i łóżkowych dodatków. Według ich twórców to ultymatywne rozwiązanie problemu męskiej samotności.

Czy tak jest naprawdę? Czy warto zapisać się na kurs uwodzenia? Sprawdźmy, czym właściwie są takie kursy, czy działają i czego faktycznie uczą, o ile w ogóle czegoś uczą. Zapraszam do lektury!

Kurs uwodzenia – czyli właściwie co?

Przeglądając różne wpisy i opinie na temat kursów uwodzenia, szczególnie w oczy rzuciła mi się jedna ciekawa zależność. Właściwie nikt nie porusza tematu semantyki i tego, czym w ogóle jest kurs uwodzenia. Większość osób przechodzi do porządku dziennego z wydawaniem opinii, ale mało kto w ogóle wyjaśnia, czym jest ten kurs uwodzenia i czym się generalnie taki kurs charakteryzuje.

Dlatego też, zamiast przechodzić od razu do wydawania opinii, pochylę się nad samym typowym „kursem uwodzenia” i przedstawię Ci jego głębszy wydźwięk.

Co właściwie oznacza „uwodzenie”?

Na sam początek, rozbierzmy wyrażenie kurs uwodzenia na czynniki pierwsze. Pierwsze słowo raczej nie potrzebuje większego wyjaśnienia. Natomiast drugie zasługuje według mnie na głębszą analizę. Otóż „uwieść”, według słownika PWN oznacza:

  1. „wzbudzić w kimś zachwyt, pożądanie”
  2. „zalotami skłonić kogoś do współżycia seksualnego”
  3. „mamiąc obietnicami, pochlebstwami itp., oszukać kogoś”

W uwodzeniu chodzi przede wszystkim o seks i zaciągnięcie kobiety do łóżka. Ścieżka utarta przez uwodzicieli prowadzi prosto do sypialni i tam się kończy. Nic więcej! Po prostu cielesność i zaspokojenie niskich pobudek.

Odwiedziłem 3 losowe strony, które sprzedają kursy uwodzenia. Postanowiłem zrobić pewien eksperyment. Na stronie produktu (patrz „kursu uwodzenia”) postanowiłem policzyć zagęszczenie słowa „seks”. Oto wyniki:

Pierwsza strona: 19 razy
Druga strona: 13 razy
Trzecia strona: 24 razy

Całkiem niezły wynik, nieprawdaż? Jeżeli mi nie wierzysz, wyszukaj sobie dowolny kurs uwodzenia i policz sam liczbę nawiązań do seksu, cielesności i zaliczania panienek w ogóle.

Rzeczywiście tak się sprawy mają. Kursy uwodzenia stawiają za kluczowy punkt swojego programu zamknięcie całej sprawy w sypialni. Nie ma tutaj żadnych wyższych wartości i dalszego planu. Wszystko kończy się po jednej nocy – ot cała „filozofia uwodzenia”.

A może związek? Paaanie, to nie u nas!

Wiele osób, w kompletnym złudzeniu, wybiera właśnie kursy uwodzenia w celu rozwiązania problemu braku romantycznej partnerki do związku. Czemu? Ci sami uwodziciele, którzy myślą tylko o jednym, obiecują również udany związek oraz wartościową relację z kobietą Twoich marzeń. Według nich, „nie dość, że zamoczysz, to i fajny związek stworzysz”. Czy to prawda?

Oczywiście, że nie! 

Uwodziciele nie mają pojęcia o budowaniu udanych relacji. Liczy się dla nich tylko zaliczenie dziewczyny i na tym kończy się ich plan. Mogą Ci obiecywać satysfakcjonujące relacje z kobietami, ale prawda jest taka, że widzą w nich wyłącznie żywe lalki „do pukania”.

Jeżeli więc oczekujesz od takiego kursu rozwiązania problemów ze znalezieniem dziewczyny, możesz się rozczarować. Kursy uwodzenia są nastawione na szybką eskalację i zakończenie relacji w łóżku, a nie na budowanie wartościowego związku.

Czy z kursem uwodzenia mogę zbudować udany związek?

Wiesz już, czym jest kurs uwodzenia. Dla porządku jeszcze raz: kursy uwodzenia to w przeważającej większości produkty szyte pod znajomości nastawione na seks i cielesność. Ciężko znaleźć w nich coś więcej.

Gdy masz świadomość dotyczącą sprzedawanego produktu, musisz zadać sobie zasadnicze pytanie: czego potrzebujesz?

  • Czy jesteś zainteresowany samą cielesnością i przelotnymi przygodami z płcią piękną?
  • Czy może potrzebujesz czegoś więcej? Chcesz zbudować romantyczną relację z piękną, wierną i wartościową kobietą?

Jeżeli zależy Ci na tym drugim, stanowczo odradzam kursy uwodzenia. To nie ta liga. Wybieranie ich w celu zbudowania stałej relacji przypomina jedzenie zupy widelcem: niby temat pokrewny, ale rozwiązanie bardzo toporne, a na rynku są lepsze.

Początek ten sam, ale droga i meta zupełnie inna!

Zwykłe szukanie dziewczyny do związku i tak zwane „uwodzenie” zaczynają się tak samo: spotykasz kobietę, bierzesz od niej numer telefonu i umawiasz się na randkę. Potem jednak drogi się rozchodzą.

Normalna ścieżka:

  • powoli się poznajecie i stopniowo obdarzacie zaufaniem;
  • po kilku tygodniach spotkań rodzi się chęć związku;
  • po miesiącach lub latach przychodzą poważniejsze deklaracje, a na końcu współżycie.

Ścieżka kursu uwodzenia:

  • od początku eskalujesz dotyk i tworzysz seksualną atmosferę;
  • celem nie jest związek, tylko seks;
  • po „sukcesie” nie wiadomo, co dalej: związek czy koniec relacji?

W pierwszym przypadku poważniejsze gesty pojawiają się stopniowo, wraz z rozwojem relacji. W drugim wszystko stoi na głowie, a relację buduje się od końca. Liczy się współżycie, a związek i zaufanie są drugorzędne.

Dlatego też, jeżeli Twoim celem jest związek, nie powinieneś raczej rozglądać się za jakimkolwiek kursem uwodzenia. Wcześniej wspomniany produkt nie udzieli Ci porządnej odpowiedzi na następujące pytania:

  • Jak prowadzić relację w kierunku wartościowego związku?
  • Jak zbudować zaufanie w relacji?
  • W jaki sposób zainteresować sobą kobietę?

Zamiast tego, odpowie on raczej na pytania innej kategorii. Powinieneś się domyślać, jakie to będą pytania.

Szukasz przygody? Być może to dobry wybór

Jeżeli jednak zależy Ci wyłącznie na cielesnych uciechach, to być może jest to dobry wybór.

Podkreślam „być może”, bo ciężko mi uwierzyć w obietnice, że w kilka dni staniesz się prawdziwą seks-maszyną. Nie wierzę też w sekretne techniki uwodzenia ani w to, że każdą kobietę da się poderwać i zaciągnąć do łóżka.

No i jeszcze te ceny… Czy rzeczywiście jesteś gotowy na aż tak duży wydatek?

Czy warto uwodzić kobiety tylko dla seksu?

Nawet jeżeli perspektywa namiętnej nocy wydaje Ci się wystarczająco kusząca, zadaj sobie pytanie – czy rzeczywiście warto? Czy warto ganiać za kobietami jak piesek tylko po to, aby dostać od nich odrobinę przyjemności? Czy rzeczywiście tak powinny wyglądać interakcje międzyludzkie? Gdzie w takim zestawieniu szacunek do uczuć i oczekiwań drugiej osoby? Bierzesz w ogóle pod uwagę to, że takim zachowaniem możesz skrzywdzić kobietę i samego siebie?

Oczywiście, nie namawiam Cię do kompletnej abstynencji i wstrętu do współżycia w ogóle. Pytanie jednak – gdzie tutaj priorytety i jakaś kolejność rzeczy? Czy nie lepiej na samym początku zbudować kilkuletnią i silną relację, a potem czerpać z tego cielesną przyjemność?

To pytania otwarte, na które powinieneś sam sobie odpowiedzieć. Czy warto zapisać się na kurs uwodzenia? I czy w ogóle warto jest dążyć do uwodzenia kobiety jako cel sam w sobie?

Czy warto zapisać się na kurs uwodzenia? Teraz już wiesz!

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu rozwiałem Twoje wątpliwości dotyczące zasadności zapisania się na jakikolwiek kurs uwodzenia kobiet. Opłacalność wydania pieniędzy na kurs uwodzenia zależy właściwie od dwóch czynników:

  • Jeżeli zależy Ci na znalezieniu wartościowej dziewczyny i zbudowaniu z nią związku, kurs uwodzenia nie powinien być obiektem Twojego zainteresowania.
  • Jeśli zależy Ci tylko na seksie i czystej przyjemności, takie kursy mogą być dla Ciebie pewną alternatywą, choć nikt nie da Ci gwarancji, że po takim szkoleniu zdobędziesz to, czego pragniesz.

Wszelkie kursy uwodzenia to tak naprawdę produkty zaprojektowane pod utrzymywanie seksualnych kontaktów z wieloma kobietami, a nie kompleksowe rozwiązania mające na celu pomaganie w znalezieniu romantycznej partnerki na całe życie. Jeżeli szukasz miłości, udanego związku z wartościową kobietą, takie kursy niewiele Ci pomogą.

Dlatego też, jeśli znacznie bliżej Ci do spokojnego i ustawicznego poznawania drugiego człowieka w celu zbudowania związku, polecam Ci bardziej moje materiały, a w szczególności Algorytm Podrywu. Ja nie będę czarował Cię perspektywą „szybkiego umoczenia”. Zamiast tego, mogę złożyć Ci obietnicę zbudowania wartościowej i trwałej relacji z kobietą Twoich marzeń!

Pozdrawiam
Artur Witoś

PRZEŁÓŻ WIEDZĘ NA PRAKTYKĘ

Algorytm Podrywu

Od pierwszej rozmowy do budowania znajomości. Poznaj praktyczny poradnik o randkach i relacjach.

Zobacz poradnik

Oceń ten wpis

Brak ocen. Oceń jako pierwszy.

Zapamiętamy Twoją ocenę w tej przeglądarce.

Podziel się z kumplem

Artur Witoś

Cześć, jestem Artur Witoś. Od 2018 roku prowadzę UdanyZwiazek.pl i piszę dla facetów, którzy chcą rozumieć relacje, zamiast zgadywać. Napisałem trzy książki: Kodeks Miłości, Algorytm Podrywu i Elementarz Relacji.

Poznaj moją historię

Rozmowa pod wpisem (5)

  1. Czy napiszesz artykuł o tym co robić w przypadku gdy nie jest się wysokim i przez to ma się mniejsze szanse na dziewczyne (mam 175 cm)? Bo widzę że wiele kobiet patrzy na to aby facet był wyższy.

    1. Wydaje Ci się, że to ma duże znaczenie. Właściwie, wzrost partnerów romantycznych to sprawa drugorzędna, o ile nawet nie trzeciorzędna. Jeżeli dziewczyna jest Tobą zainteresowana, możesz być niższy i nic to właściwie nie zmieni. Myślę, że warto zadbać o zupełnie inne rzeczy. Wzrost jest jaki jest – tego nie zmienimy. Zmienić w sobie możemy natomiast bardzo dużo rzeczy, które wpłyną pozytywnie na kontakty z płcią przeciwną.

  2. Odpowiedz użytkownikowi Michał Anuluj odpowiedź

    Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Wymagane pola oznaczyliśmy *