Przejdź do treści
UdanyZwiazek.pl Panel klienta
Podryw

Jak szybko poderwać dziewczynę? Jak długo trzeba czekać na związek?

Jak szybko poderwać dziewczynę? Jak długo trzeba czekać na związek?

Randkujesz z kobietą i chciałbyś wiedzieć, jak szybko ją poderwać i doprowadzić do związku? Po ilu randkach można zacząć związek?

W tym wpisie odpowiem na te pytania i wyjaśnię, czy szybki podryw jest w ogóle możliwy.

Szybki podryw, czyli co?

Zanim przejdziemy do rzeczy, wyjaśnijmy, jak rozumiem szybki podryw. Każdy może interpretować to określenie na swoją modłę, więc doprecyzuję, o co chodzi w tym artykule:

Mówiąc „szybki podryw”, mam na myśli randkowanie z dziewczyną w taki sposób, aby zwiększać jej zainteresowanie, finalnie ją rozkochując w sobie, co prowadzi w dalszej konsekwencji do związku.

Od razu podkreślam: mówiąc „podryw” nie mam na myśli:

  • szybkich i słabych technik uwodzenia
  • działań mających na celu szybkie zaliczenie dziewczyny i rzucenie jej w kąt

Dlatego też, jeżeli nastawiłeś się na szybkie zaliczenie i porzucenie dziewczyny, to możesz już zamknąć przeglądarkę i przestać czytać ten artykuł.

Celem tego artykułu i całej mojej działalności jest pomoc w budowaniu udanych, satysfakcjonujących i zdrowych związków. Szybkie zaliczanie panienek i dziwne sztuczki zakrawające na manipulację nie wchodzą w grę.

Jak szybko poderwać dziewczynę i czy to w ogóle możliwe?

Gdy mówimy o podrywie i znalezieniu dziewczyny do związku, mężczyźni chcą mieć to jak najszybciej za sobą: rozkochać dziewczynę, wejść w związek i o wszystkim zapomnieć. Liczy się tylko cel, reszta nie ma znaczenia.

To jak wreszcie jest? Można szybko poderwać dziewczynę czy nie? To zależy, jak definiujesz słowo „szybko”.

Jeżeli „szybko” to dla Ciebie 2-3 randki, to muszę Ciebie zmartwić – nie ma takiej opcji! Tak określony „szybki podryw” jest niemożliwy do zrealizowania przy normalnej, zdrowej i wartościowej dziewczynie.

Dlaczego szybki podryw nie działa?

Przede wszystkim, tak zwany szybki podryw przeczy naczelnej zasadzie relacji damsko-męskich, o której koniecznie powinieneś wiedzieć:

Kobiety wolniej się w nas zakochują oraz znacznie wolniej angażują się w relacje, powoli dawkując swoje zaufanie do nas.

Wiem, że może Cię to zdziwić. Pomyślisz sobie: „Co on wygaduje… Przecież to nieprawda!”. Tak myślisz, bo jesteś mężczyzną i myślisz jak mężczyzna.

Kobiety różnią się od nas nie tylko fizycznie. W sferze wewnętrznej również różnią się od nas pod wieloma względami. Jedną z tych różnic jest właśnie podejście do tempa rozwijania relacji.

Dla nas, mężczyzn, 2-3 randki to wystarczający czas, aby rozkochać się w dziewczynie, kompletnie ją zidealizować i cały czas myśleć o przyszłej relacji z nią. Nam naprawdę niewiele potrzeba by szybko zakochać się w dziewczynie.

Inaczej sprawa wygląda po drugiej stronie barykady.

Kobiety po 2-3 randkach nawet nie zaczynają rozważać nas jako potencjalnych partnerów do związku. One się z nami spotykają, przeżywają z nami wspólne emocje i powoli się do nas przekonują. Kobiety znacznie wolniej dawkują swoje zaufanie. Aby rozkochać dziewczynę w sobie, musimy być cierpliwi.

Gdy zignorujesz powyższą prawdę i zaczniesz naciskać dziewczynę zbyt szybkim tempem, możesz liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.

Przykłady zbyt szybkiego tempa

Nadal zastanawiasz się, jak szybko poderwać dziewczynę, i szukasz szybkiego sposobu na zainteresowanie sobą dziewczyny? Pozwól, że przytoczę Ci historię moich czytelników, którzy zbyt szybkim tempem zaprzepaścili swoją szansę na udany związek.

Weźmy na tapetę czytelnika, który randkował z zainteresowaną dziewczyną i chciał nieco przyśpieszyć proces podrywu. Zamiast trzymać się tego, co robił dotychczas, po 3 randkach wpadł w panikę. Zaczął się zastanawiać, dlaczego dziewczyna nie jest jeszcze w nim zakochana. On przecież był, to czemu ona nie?!

Zadawał sobie wtedy następujące pytania:

  • Czy ona jest mną zainteresowana? Przychodzi na spotkania, no ale nie mówi nic o związku i jakoś tak nie widzę jej zakochania…
  • Czy ona się mną bawi? Gdyby chciała być ze mną, to by mi to powiedziała!
  • Ona jest jakaś zimna… Czy ona udaje zainteresowanie?
  • Ona chyba czeka na mój ruch… Czy powinienem już zapytać o związek?

Mężczyzna oczywiście zakochał się w tej dziewczynie i tego samego oczekiwał od niej. Nie wziął poprawki na to, że kobieta zakochuje się wolniej i wcale nie musi czuć w tej chwili tego samego co on.

Mimo to postanowił naciskać. Jak pomyślał, tak zrobił:

  • Zamiast normalnie randkować z dziewczyną, zaczął robić nudne randki na których cały czas nieśmiało wspominał o związku oraz jego uczuciu do tej dziewczyny.
  • Zamiast trzymać ręce przy sobie i zatrzymać się na jednym pocałunku na spotkanie, ten coraz śmielej dotykał dziewczynę, przytulał się do niej oraz tego samego wymagał od niej.

Innymi słowy, facet zarzucił zawrotne tempo, czym oczywiście spłoszył zainteresowaną dziewczynę.

Akurat ta dziewczyna była na tyle cierpliwa, że kilka razy zwróciła mu uwagę i pisała do niego żeby trochę zwolnił. To oczywiście nie poskutkowało, a więc dziewczyna podjęła bardziej radykalne kroki. Zgadnij jakie…

Ona nie pojawiła się już na następnym i każdym kolejnym spotkaniu z tym facetem.

Facet kompletnie zawalił sprawę, mimo iż ta dziewczyna na samym początku była zainteresowana i przy odpowiednim tempie wszystko poszłoby w odpowiednim kierunku. Niestety jednak, za błędy trzeba ponosić konsekwencje.

Zawrotne tempo zabija ekscytację i zainteresowanie!

Kolejny przykład dotyczy czytelnika, któremu udało się zaprosić koleżankę ze szkoły na randkę. W tym przypadku akurat, facet postawił od samego początku na bardzo szybkie tempo i zagrał w otwarte karty.

Zaprosił dziewczynę na pierwszą randkę do restauracji, przyniósł jej bukiet czerwonych róż i na domiar złego, już na pierwszym spotkaniu, rozmawiał z nią o uczuciach i wyjawił jej, że jest piękna i mu się podoba. Gorzej już chyba postąpić się nie dało…

Dziewczyna praktycznie go nie znała, a ten wyjechał jej od razu z grubej rury ze związkiem i uczuciami.

Zapewne domyślasz się jak skończyła się ta randka…

Dziewczyna nie mogła już wytrzymać tej presji i uciekła z tego spotkania po godzinie, mówiąc iż się gdzieś śpieszy i musi koniecznie wyjść.

Oczywiście, żeby facetowi nie zrobiło się smutno, dziewczyna pisała mu w SMS-ach, że kiedyś jeszcze się spotkają. Do drugiej randki nigdy nie doszło, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Szczerze wątpię, by po czymś takim dała mu jeszcze jedną szansę.

Obydwaj czytelnicy zgłosili się do mnie, gdy nie dało się już niczego uratować. Olbrzymia szkoda, bo znacznie wcześniej można było zapobiec tym tragediom.

Jak długo trzeba czekać na związek?

Skoro taki desperacki podryw nie działa, to jak szybko poderwać dziewczynę? Ile to potrwa?

Doświadczenie mówi mi, że rozkochanie w sobie dziewczyny i doprowadzenie do związku jest kwestią 1.5/2 miesięcy, a więc 8-10 randek.

Jeżeli chcesz poderwać dziewczynę i wejść z nią w związek, to szybki podryw będzie wiązał się z 8-10 randkami sam na sam.

Niestety, dla nas jest to duży okres czasu, ale w kobiecej perspektywie postrzegania relacji, jest to czas wystarczający na to, by Ci zaufać i powoli się w Tobie rozkochiwać.

Pamiętaj! Relacje damsko-męskie to nie wyścigi na czas, a wszelki pośpiech i desperacja może narobić Ci więcej szkód niż korzyści –  o ile jakiekolwiek korzyści z tego będziesz miał.

Skup się na randkach i dobrej zabawie!

Jeżeli chcesz szybko poderwać dziewczynę, to w ogóle o tym nie myśl i nie presjonuj się tym, kiedy dojdziesz do związku. Zamiast tego, po prostu skup się na dobrej zabawie oraz zagwarantuj sobie i dziewczynie mnóstwo zabawy i dobrze spędzonego czasu.

Wyluzowanie, wolne prowadzenie relacji, zapewnianie dużej ilości zabawy to Twój gwarant sukcesu w relacjach damsko-męskich!

Nie martw się tym, czy dziewczyna jest już w Tobie zakochana, czy też nie. Wszystko to będziesz zauważał wraz z postępem Waszej relacji. Nie przesadzaj też z tempem relacji, ponieważ możesz sobie tylko tym zaszkodzić.

Jedyne czego musisz pilnować, to dobrej zabawy i dobrze wspólnie spędzonego czasu – to tyle i aż tyle!

Pozdrawiam

Artur Witoś

PRZEŁÓŻ WIEDZĘ NA PRAKTYKĘ

Algorytm Podrywu

Od pierwszej rozmowy do budowania znajomości. Poznaj praktyczny poradnik o randkach i relacjach.

Zobacz poradnik

Oceń ten wpis

Brak ocen. Oceń jako pierwszy.

Zapamiętamy Twoją ocenę w tej przeglądarce.

Podziel się z kumplem

Artur Witoś

Cześć, jestem Artur Witoś. Od 2018 roku prowadzę UdanyZwiazek.pl i piszę dla facetów, którzy chcą rozumieć relacje, zamiast zgadywać. Napisałem trzy książki: Kodeks Miłości, Algorytm Podrywu i Elementarz Relacji.

Poznaj moją historię

Rozmowa pod wpisem (2)

  1. Jeśli chodzi o szukanie dziewczyny to najgorsze co może być to szukanie na siłę. Nie wiem jak jest u innych facetów, ja zawsze sobie znajdowałem kogoś gdy przestawałem szukać. Obecnie jestem kilka lat z jedną dziewczyną i jestem szczęśliwy, jednak wcześniej sam zostałem zostawiony dla kogoś innego. Dziewczyna ta nie była jakąś pieknością, dlatego przy rostaniu, pomyślałem sobie, że skoro taka leszczyca ma wzięcie, to ja też sobie zaraz kogoś znajdę. Więc szukałem i było nic, nic, nic, nic i nic. Kupiłem samochód który wymagał napraw, tak więc całą uwage poświęciłem mu, przestała mnie boleć samotność no i znalazła się, moja obecna.

    Odpowiedz użytkownikowi MK Anuluj odpowiedź

    Twój adres e-mail nie będzie widoczny. Wymagane pola oznaczyliśmy *

  2. Ja się zastanawiam czy mój związek się uda. Pocałowałem dziewczynę na pierwszej randce… własciwie to zaczęliśmy się całować z języczkiem. Podczas spaceru co chwila robiliśmy przerwy na całowanie. Po 3 dniach mieliśmy drugą randkę, padał deszcz, zaprosiła mnie do siebie. Oglądaliśmy film, dotykałem ją i szeptałem jej do ucha czułe słówka, żadne wyznania miłosci, żadne komplementy. Sama z siebie zaczeła mnie całować i rozpinać bardzo powoli moją koszulę. Uznałem, że jak jest chętna to ja jej nie odmówię. Widziałem, że czeka ze zdejmowaniem ubrania. Gdy zacząłem jej sciągać spodnie, sama mi pomogła. Od tamtej pory minęły 3 miesiące, ona robi mi kanapki do pracy, a ja naprawiam usterki w mieszkaniu „krany itp.”, zmywam gary i czyszczę prakę.